niedziela, 29 października 2017

Już od września 2017 roku wizerunek Jane Austen - uznanej angielskiej pisarki z XIX wieku - widnieje na banknocie dziesięciofuntowym. Jest to efekt długiej i burzliwej walki z androcentryczną wizją historii i kultury, czyli ogólnie mówiąc postawą seksistowską, która nie dostrzega wybitnych osiągnięć kobiet albo  pomija je milczeniem.   Jest to maleńki krok naprzód w kierunku docenienia dorobku kobiet w przeszłości. Jane Austen  zastąpiła Karola Darwina. To kolejna zmiana w wyglądzie brytyjskich banknotów. Od niedawna w Wielkiej Brytanii z banknotu pięciofuntowego spogląda  Winston Chuchill, zamiast Elisabeth Frey (dziewiętnastowieczna działaczka społeczna, reformatorka więzień dla kobiet). Najpierw zatem Brytyjczycy dokonali wymazania kobiety na rzecz męskiej postaci. To właśnie wzbudziło ogromne kontrowersje. Bo nie dość, że usunięto jedną z nielicznych kobiet widniejących dotychczas na banknotach, to nie zaproponowano w jej miejsce nowej kobiecej postaci. Walka była zażarta. Podpisywano petycje. Aktywiści i aktywistki zagrozili, że pozwą brytyjski Bank  do sądu za dyskryminację. Ostatecznie działania te zakończyły się sukcesem - od września w Wielkiej Brytanii płaci się banknotem, z którego spogląda na nas Jane Austen. 

 

Plakat wystawy o Jane Austen w Oksfordzie.  

 

 

Najświeższe publikacje o Jane Austen. 

 A kiedy w Polsce zmiany ? 

 

20:03, hanna.brygida , literatura
Link Dodaj komentarz »

Gdy byłam w Meksyku, zauważyłam na lotnisku ciekawe oznaczenia toalet - na drzwiach zarówno toalety męskiej jak i żeńskiej widniał dodatkowy znak bobasa. Dotychczas, Meksyk w moich wyobrażeniach jawił się jako kraj silnie patriarchalny. Tymczasem tutaj mogłam się przekonać, jak Meksyk wyprzedził nas w niektórych dziedzinach. Bo w  Polsce  w większości toalet w centrach handlowych i na stacjach paliw specjalna wskazówka o tym, że możemy przewinąć dziecko znajduje się wyłącznie na drzwiach toalety żeńskiej. Tak oto, w sposób pośredni,  ciągle jeszcze wpaja się społeczeństwu polskiemu, że opieka nad małym dzieckiem, to obowiązek głównie kobiety.

PolskaOznaczenie z CH Promenada w Warszawa. 

Czy ktoś tu nie nadąża za zmianami ? Widzimy gołym okiem, że rzeczywistość wokół nas jest zupełnie inna. Wśród naszych znajomych, w rodzinie, w przestrzeni publicznej jest coraz więcej ojców zajmujących się dziećmi. Może zjawisko to nie jest jeszcze na skalę masową, ale jednak znaczące. Tymczasem stereotyp dotyczący tradycyjnego podziału ról i powinności kobiety trzyma się mocno. Szkoda, że nowoczesne centra handlowe i różne miejsca publiczne w Polsce nie starają się iść z duchem czasów. Meksyk - mimo, że wciąż bardzo patriarchalny przynajmniej stara się promować nowy model rodziny. Nawet tak drobne działania mogą przyczynić się do zmiany mentalności. 

 

A to zdjęcie zrobiłam w Amsterdamie, w Holandii. Holendrzy poszli najdalej w sferze równouprawnienia. W niektórych miejscach (choć nie mam pojęcia w jak wielu, ja spotkałam się z tym w Galerii Miejskiej) możecie poczuć się skonsternowani -  nie ma podziału na toalety męskie i damskie, zamiast tego są koedukacyjne. W ten sposób Holendrzy wyszli naprzeciw  osobom transseksualnym. 

Holandia

19:34, hanna.brygida , podróże
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Jeszcze tylko do 10 września w Muzeum Narodowym w Warszawie potrwa wystawa ,,Tak widzą. Panorama fotografii węgierskiej''. Ujrzycie na niej  między innymi najbardziej znane zdjęcia wybitnego fotoreportera wojennego -  Roberta Capy. Jego najsłynniejsze zdjęcie to ,,Śmierć hiszpańskiego republikanina'' zrobione w trakcie wojny domowej w Hiszpanii na początku września 1936 roku. Zdjęcie to nabrało charakteru uniwersalnego w odniesieniu do tematyki wojennej. Robert Capa świetnie uchwycił moment, gdy walczącego obrońcę republiki dosięgła kula wroga i powoli, konając, osuwał się on na ziemię. Niektórzy mają wątpliwości co do autentyczności przedstawionego obrazu. Zakłada się, że być może cała ta scena była pozorowana. Czy rzeczywiście ? Musicie sami wyrobić sobie o tym zdanie zaglądając do Muzeum Narodowego (we wtorki wstęp jest bezpłatny). 

 Również co do autorstwa Roberta Capy są wątpliwości. Gdy będziecie oglądać jego zdjęcia z wczesnego okresu twórczości do roku 1937 - pamiętajcie o jednej rzeczy - Robert Capa to pseudonim artystyczny za którym  kryły się dwie osoby. Być może, niektóre z tych zdjęć nie zostały wcale wykonane przez Roberta Capę (czyli Andre Friedmana), ale przez jego partnerkę Gerdę Taro (czyli Gertę Pohorylle). Pisałam o tym jakiś czas temu. 

http://jestemfeministka.blox.pl/tagi_b/75000/Robert-Capa.html

Gerda Taro zginęła w 1937 roku w trakcie robienia zdjęcia. Miała zaledwie 27 lat. Uważa się ją za pierwszą fotoreporterkę wojenną, która działała bezpośrednio na linii frontu. 

 http://mujeres-riot.webcindario.com/Gerda_Taro.htm

http://www.icp.org/museum/exhibitions/gerda-taro

http://cultura.elpais.com/cultura/2013/10/18/actualidad/1382129285_845032.html

 

niedziela, 27 sierpnia 2017

Gdy pierwszy raz usłyszałam o bieganiu 24-godzinnym pomyślałam, że to żart, to jest po prostu niemożliwe, ludzki organizm aż tyle nie wytrzyma. Wtedy dopiero rozpoczynała się moja przygoda z bieganiem. Nie, nie chcę przez to powiedzieć, że właśnie ukończyłam taki bieg, tudzież, że zamierzam. Nic z tych rzeczy. Piszę o tym, by donieść Wam, że w tego typu biegach kobiety bywają lepsze od mężczyzn. I odnoszą spektakularne sukcesy.   

W lipcu 2017 roku w Belfaście odbyły się mistrzostwa świata  w biegu 24-godzinnym. Patrycja Bereznowska była najlepsza - pobiła swój własny rekord świata (ustanowiony w kwietniu tego roku w Łodzi) przebiegając ponad 258 kilometrów. Równie imponujący wynik osiągnęła Aleksandra Niwińska - ona wybiegła ponad 251 kilometrów. To dało jej drugie miejsce i wicemistrzostwo świata. W sumie Polki spisały się znakomicie - drużynowo zajęły drugie miejsce. Teraz jednak okazało się, po skrupulatnym ręcznym przeliczeniu wyników (bo sprzęt elektroniczny padł w trakcie zawodów), że Polki minimalnie wyprzedziły Amerykanki. Polki zostały mistrzyniami świata. Brawo ! Ogromne gratulacje !

https://sportowefakty.wp.pl/biegi-lekkoatletyka/696844/ms-i-me-w-biegu-24-godzinnym-zloto-i-rekord-swiata-patrycji-bereznowskiej

http://czasnabieganie.pl/imprezy,polka-pobila-rekord-swiata-w-biegu-24-godzinnym-,artykul,796319,1,12642.html

 

piątek, 25 sierpnia 2017

Będąc w Oksfordzie warto wybrać się na krótki spacer po cmentarzu Wolvercote, by zobaczyć groby pochowanych tutaj Polaków i Polek. 

W centrum miasta na Magdalen Road należy wsiąść w autobus nr 7. Dojazd zajmuje około 15 minut. Wysiada się praktycznie pod samą bramą cmentarza. Przy wejściu znajduje się mapka z oznaczeniem poszczególnych kwartałów. Ale i bez  mapki z łatwością można trafić do rzymskokatolickiego, polskiego kwartału. Wystarczy podążać za strzałkami prowadzącymi do grobu Tolkiena. To właśnie w kwaterze polskiej, wybitny pisarz fantasy, twórca Hobbita został pochowany. 

 

 

 

A tuż obok  grobu Tolkiena i jego żony  natraficie na nagrobek polskiego wojskowego i polityka - Adama Koca.

 

 

 Adam Ignacy Koc 1891-1969 - był oficerem Legionów Polskich, działaczem Związku Walki Czynnej, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Po I wojnie światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości zrobił karierę polityczną u boku Józefa Piłsudskiego. Był posłem na sejm, a także  ministrem.  


 

 

Ciekawostką jest fakt, że na cmentarzu Wolvercote natraficie również na grób cieszącej się ponura sławą Heleny Wolińskiej - wojskowej prokuratorki z czasów stalinowskich.

Helena Wolińska-Brus - była przedwojenną działaczką komunistyczną. W pierwszym okresie wojny, jako że była Żydówką spotkały ją liczne prześladowania ze strony okupanta niemieckiego. Jak większość Żydów warszawskich musiała zamieszkać w getcie,  z którego po jakimś czasie  zdołała uciec. Kolejne wojenne lata spędziła już po stronie aryjskiej służąc w  Armii Ludowej. Po zakończeniu wojny, w okresie największego terroru pracowała w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. To ona prowadziła śledztwa przeciwko żołnierzom Armii Krajowej, oskarżała między innymi Augusta Fieldorfa ,,Nila''. Z powodu tej działalności, w latach 90-tych rząd polski wystosował do rządu brytyjskiego wniosek o jej ekstradycję. Wielka Brytania odmówiła - bo Wolińska miała już wtedy obywatelstwo brytyjskie. Wówczas prokuratura IPN postanowiła wydać za nią ENA czyli Europejski Nakaz Aresztowania. Helena Wolińska  stała się pierwowzorem dla postaci Wandy Gruz, głównej bohaterki filmu Pawła Pawlikowskiego ,,Ida''. 


 

 Mężem Heleny Wolińskiej był Włodzimierz Brus - wykładowca na uniwersytecie oksfordzkim, profesor ekonomii. Na stronie Wikipedii o cmentarzu Wolverote w  Oksfordzie Brus widnieje na liście wybitnych osób tu pochowanych. 

Grób Heleny Wolińskiej i jej męża Włodzimierza Brusa znajduje się zaraz na początku cmentarza, w kwaterze żydowskiej na lewo od alejki głównej. 


 Widok ogólny kwatery polskiej

 

  Na cmentarzu Wolvercote została również pochowana Maria Czaplicka - pierwsza wykładowczyni antropologii na uniwersytecie oksfordzkim, autorka naukowej pracy o ludach syberyjskich, a także kierowniczka wyprawy na Syberię w latach 1914-1915. Próżno szukać jednak jej nazwiska pod hasłem Wolvercote w Wikipedii, w przeciwieństwie do profesora Włodzimierza Brusa - też byłego wykładowcy na tutejszym uniwersytecie.  

https://en.wikipedia.org/wiki/Wolvercote_Cemetery.


 

 

 

Maria Czaplicka rozpoczynała swoja karierę naukową mniej więcej w tym samym czasie co inny nasz wybitny antropolog Bronisław Malinowski.  Niestety, Maria Czaplicka nie zdążyła napisać pracy monograficznej, będącej owocem wyprawy na Syberię. W 1921 polska uczona, której talent i osobowość na chwilę olśniły angielski światek akademicki - targnęła się na swoje życie. Prawdopodobnie złożyły się na to problemy osobiste i zawodowe. W 1919 roku uniwersytet oksfordzki nie przedłużył z nią kontraktu na prowadzenie katedry antropologii. A to z tego powodu, że z wojny wrócił poprzednik Czaplickiej na tym stanowisku, Czaplicka nie była już więc potrzebna. Jeszcze miała nadzieję na uzyskanie specjalnego stypendium, ale warunkiem jego otrzymania było posiadanie obywatelstwa brytyjskiego, szkopuł w tym, że Maria Czaplicka była dopiero w trakcie procesu naturalizacji. Stypendium jej odmówiono. Dla niej oznaczało to drastyczne zmniejszenie dochodów i niemożność spłacenia długów, które zaciągnęła gdy prowadziła badania na Syberii, w niezwykle ciężkim, wojennym okresie.  Innym wyjaśnieniem jej śmierci może być doznanie  głębokiego  zawodu miłosnego.   Partner Czaplickiej z wyprawy - Hall, po powrocie do Stanów Zjednoczonych wstąpił w związek małżeński. Jaka była prawdziwa przyczyna załamania Marii Czaplickiej ? Niestety, tego już się nie dowiemy. 

 

 

Widok ogólny na cmentarz od stronu grobu Marii Czaplickiej  

 


 Grób Marii Czaplickiej - drugi od lewej, z przewróconym krzyżem. 

 

 Grób Marii Czaplickiej znajduje się poza kwaterą polską. Należy iść cały czas prosto aleją główną. Licząc od  kaplicy jest to druga kwatera po lewej stronie.

 

Inne groby: 

 

 

 

 

 


środa, 23 sierpnia 2017

 

Prawie się poddałam, gdy nie udało mi się znaleźć grobu polskiej uczonej Marii Czaplickiej na cmentarzu Wolvercote w Oksfordzie. W pierwszym momencie zawładnęła mną myśl, że grób jest już praktycznie nie do odnalezienia, bo przykładowo uległ zniszczeniu, bądź też został zastąpiony przez inny.  Gdy emocje opadły, postanowiłam zabrać się do sprawy bardziej metodycznie. Jeszcze raz zaglądam więc do internetowych źródeł o Czaplickiej. I znajduję ważną informację - Maria Czaplicka popełniła samobójstwo (o czym wiedziałam), ale z racji tego nie została pochowana ani w części polskiej ani głównej - brytyjskiej - ale na uboczu, w tej samej kwaterze, na której spoczywają polegli na wojnie. Jest to już jakaś wskazówka, aczkolwiek dość mglista. Cóż, nadal oznacza poruszanie się po cmentarzu po omacku. Muszę dowiedzieć się więc, jaki jest numer grobu Marii Czaplickiej  i w której kwaterze się znajduje.

Dwa dni po mojej pierwszej wizycie na cmentarzu udaję się do miejskiego archiwum. A wygląda ono tak :

 

Archiwum1

archiwum_wntrze_ 

 Z zewnątrz wydawałoby się, że to kościół, ale za jego murami kryje się ciekawe miejsce. Każdy, komu tylko przyjdzie ochota zbadać dokładnie swoje dzieje może się tu zjawić i skorzystać na miejscu z różnych dokumentów. Ja trafiłam tam zupełnie przypadkiem szukając jakiegoś cichego miejsca do pracy - coś w typie biblioteki. Oczywiście Oksford może się poszczycić wieloma wspaniałymi bibliotekami, ale niestety są one niedostępne dla osób spoza uniwersytetu. A zatem, gdy zjawiłam się archiwum postanowiłam skorzystać z okazji i zapytać o dokumentację cmentarza Wolvercote. Bardzo miłe panie z obsługi służą mi wszelką pomocą. Zaledwie po kilkunastu minutach poszukiwań już wiem - grób Marii Czaplickiej na pewno znajduje się na tym cmentarzu - dokładnie w kwaterze H i jest oznaczony numerem 104. Ogromnie jestem podekscytowana. Jeszcze tego samego dnia wsiadam w autobus i jadę na cmentarz. To zaledwie niecałe pół godziny jazdy. Prawie biegnę. Do kwatery H docieram bez trudu, trzeba iść cały czas prosto, aż za kapliczkę, to druga kwatera po lewej stronie. Rozglądam się uważnie, czytam napisy na grobach… Marie Antoinette de Czaplicka. Jest ! Znalazłam grób Marii Czaplickiej ! Jest lekko zniszczony, ale nie za bardzo. Z łatwością można odczytać napis nagrobny. Wydaje się, że ktoś o niego jednak dba, na co wskazywałaby niewielka ilość utrzymanej roślinności. 

Widok ogólny cmentarza od strony grobu Marii Czaplickiej

 

 

 

 

Grób Marii Czaplickiej to ten pierwszy z lewej, w pierwszym rzędzie. Ma charakterystyczny przewrócony krzyż i trochę roślinności w przeciwieństwie do pozostałych.  

 

 

 

 

 

 

 

18:31, hanna.brygida , nauka
Link Komentarze (2) »

W typowym przewodniku po Oksfordzie nie znajdziecie informacji o cmentarzu Wolvercote. Oksford jest tak przebogaty w zabytki, że turysta raczej nie zechce lub nie starczy mu zwyczajnie czasu na zwiedzanie cmentarza (chyba, że jest to zagorzały fan twórczości Tolkiena).

grob_Tolkiena_i_jego_ony

Tymczasem dla nas - Polaków i Polek cmentarz ten jest wyjątkowy - warto wiedzieć, że  spoczywają tu nasi rodacy, którzy z różnych przyczyn znaleźli się w Anglii na obczyźnie. 

widok_ogolny_2Widok ogólny cmentarza

widok_ogolny_kwatera_polska_Tak wygląda kwatera polska na cmentarzu Wolvercote w Oksfordzie. 

Pewnego niedzielnego popołudnia postanowiłam się tam wybrać. Moim głównym celem było odnalezienie grobu Marii Czaplickiej - wybitnej polskiej uczonej.

Maria Czaplicka studiowała na uniwersytecie oksfordzkim, w czasach, gdy kobiece studiowanie było czymś precedensowym, a nieliczne uczelnie były otwarte dla kobiet dopiero od kilkunastu lat. W Oksfordzie Maria Czaplicka przecierała szlaki innym kobietom - nie dość, że jako jedna z pierwszych ukończyła tu antropologię, to jeszcze rozpoczęła swą karierę naukową antropolożki, badaczki ludów syberyjskich.

O miejscu pochówku polskiej uczonej wiedziałam tylko tyle, że znajduje się on w Wolvercote. Nie na wiele zdało się moje wertowanie  zasobów internetu - nie wiedziałam ani jaki jest numer grobu Czaplickiej, ani w której części cmentarza może się znajdować, ani tym bardziej jak może wyglądać. Więc gdy dotarłam wreszcie na cmentarz Wolvercote poruszałam się tam nieco po omacku. Przypuszczałam, że grób Czaplickiej może znajdować się w części polskiej, rzymskokatolickiej, tam też skierowałam pierwsze kroki. Niestety, mimo, że przeszłam cały ten kwartał wzdłuż i wszerz, poszukiwanego grobu nie znalazłam. Pomyślałam, że skoro mieszkała w Anglii mogła być równie dobrze pochowana wśród rodowitych Brytyjczyków. Sił starczyło mi jeszcze, by  zbadać dokładnie kilka innych kwartałów, po czym poddałam się.

Gdzie ukrył się grób Marii Czaplickiej ? Dlaczego uniwersytet oksfordzki nie dba o swych byłych wykładowców ? W końcu Maria Czaplicka zasłynęła jako pierwsza wykładowczyni na tej szacownej uczelni. W latach 1916-1919 wykładała antropologię Poza tym, to tutaj napisała wybitną pracę naukową cieszącą się dużym uznaniem na temat życia i kultury ludów syberyjskich. Przez wiele lat w świecie anglosaskim było to podstawowe kompendium wiedzy na ten temat. Maria Czaplicka dokonała podsumowania ówczesnego stanu badań korzystając z niedostępnych dla Anglików źródeł - głównie polskich i rosyjskich. Wreszcie, Maria Czaplicka, dzięki wsparciu uniwersytetu w Oksfordzie oraz w Pensylwanii mogła pokierować pionierską wyprawą na Syberię w latach 1914-1915  i wzbogacić kolekcję Pitt Rivers Museum o przywiezione stamtąd przedmioty. Więc jak to jest, że teraz nikt z uniwersytetu nie zadbał o grób Marii Czaplickiej ? Dlaczego brak jest jakichkolwiek wskazówek, jak do niego dojść ? Oburzenie moje nie znało granic. Czy możliwym jest, że grób naszej rodaczki uległ całkowitemu zniszczeniu, niepodobna więc już rozpoznać, kto tam leży ? Albo co gorsza, w tym miejscu po wielu latach został pochowany ktoś inny ? Czy grób Marii Czaplickiej jest już nie do odnalezienia ? Gdzie zniknęła Maria Czaplicka ? 

12:56, hanna.brygida , nauka
Link Dodaj komentarz »

Mendelssohn była kobietą - Fanny Mendelssohn Hensel (1805-1847), siostra znanego kompozytora. Ona sama była znakomitą kompozytorką, pianistką, dyrygentką chóru. Jednak sława Mendelssohna przyćmiła dokonania Fanny Hensel. Co więcej - po śmierci Fanny Mendelssohn - jej dzieło zostało całkowicie zapomniane. Dość powiedzieć, że gdy natrafiano na jakieś niepodpisane rękopisy, automatycznie ich autorstwo przypisywano Mendelssohnowi, w ogóle nie biorąc pod uwagę jego siostry, tak jakby nie istniała. Ale uwaga - obecnie wielu specjalistów, po dokonaniu skrupulatnych badań jest zgodnych co do tego, że około czterystu utworów Mendelssohna tak naprawdę było autorstwa jego siostry. Jest możliwe również, że najsłynniejszy utwór Marsz Weselny skomponowała Fanny Mendelssohn. Jak to się stało ? Czy ona sama zgodziła się, by pod jej utworami podpisywał się brat, nie wierząc, że ma jakiekolwiek szanse na sukces ?  Pamietajmy o tym, w jakiej epoce Fanny Mendelssohn Hensel wtedy żyła. Kobiety dopiero zaczynały walczyć o swoje prawa i wyważać drzwi do dyscyplin dotąd  zastrzeżonych wyłącznie dla mężczyzn. Z pewnością duże znaczenie miało również to, że nie otrzymała wystarczającego wsparcia ze strony ojca i brata.

W Oksfordzie, w New Bodleian Library, na wystawie najcenniejszych nabytków tej drugiej co do wielkości biblioteki brytyjskiej, możemy zobaczyć  fragment jednego z  oryginalnych utworów Fanny Mendelssohn Hensel.


 

http://mujeresparalahistoria.blogspot.co.uk/2014/01/he-admirado-felix-mendelssohn-el-genial.html

 

sobota, 12 sierpnia 2017

Jeśli jesteście akurat w Warszawie i nie bardzo wiecie co zrobić z czasem wolnym w te wakacyjne i upalne  dni - to  polecam Wam wizytę w Wilanowie. Ale nie chodzi o siedemnastowieczny pałac - siedzibę króla Jana III  Sobieskiego - bo  tam z pewnością już byliście, ale mało znane  Muzeum Plakatu mieszczące się tuż obok. Można tam aktualnie obejrzeć wystawę plakatów o prawach kobiet. Warto się wybrać.

http://www.postermuseum.pl/aktualnosci/nowa-wystawa-w-muzeum-plakatu-od-28-kwietnia-2017,116.html


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


00:26, hanna.brygida , sztuka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 sierpnia 2017

ksiegarnia1

W budynku z zielonymi okiennicami, który widzicie na zdjęciu znajduje się magiczne miejsce dla miłośników i miłośniczek książek - największa i najstarsza księgarnia w Oksfordzie - Blackwell's. Została założona w 1879 roku i początkowo zajmowała śmiesznie mało miejsca - tylko jakieś 4 metry powierzchni. W latach 60-tych zyskała światową renomę, gdy okazało się, że w jednej sali zdołano  ułożyć aż 160 tysięcy książek - wyczyn na miarę  rekordu Guinnessa, co skwapliwie oczywiście odnotowano. Księgarnia jest dość duża, zajmuje kilka pięter, łącznie z piwnicą. Nic dziwnego więc, że wybór książek jest oszałamiający, praktycznie z każdego działu. Ja byłam pod ogromnym wrażeniem. A Wy ? Zobaczcie.  To się nazywa prawdziwy wybór z tematyki feministycznej i genderowej. Królestwo.

ksiazki_gender1

gender

 gender_ksiegarnia21

teologia

 

23:53, hanna.brygida
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Tagi